Prokurator generalny ZEA: drugi pilot Flydubai zaatakował kapitana siekierą

Źródło zdjęcia, Ambasada Indii w Izraelu
- Autor, Ella Kipling
- Data publikacji
- Czas czytania: 3 min
Drugi pilot samolotu Flydubai lecącego do Izraela zaatakował kapitana siekierą, próbując przejąć kontrolę nad maszyną - poinformował prokurator generalny Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Samolot lecący z Dubaju do Tel Awiwu, na pokładzie którego znajdowało się ponad 170 osób, stracił ok. 5200 metrów wysokości po 2,5 godzinach lotu. Pasażerom udało się obezwładnić napastnika i przejąć kontrolę nad samolotem.
Kapitan Smit Machchhar powiedział, że leżał ranny na podłodze, gdy zdał sobie sprawę, że samolot traci wysokość i musiał działać. Wyjaśnił: „Powiedziałem sobie, że muszę zdobyć się na ostatni wysiłek, by otworzyć drzwi od środka".
Dwaj piloci rezerwowi bezpiecznie sprowadzili samolot na ziemię w Arabii Saudyjskiej.
W kokpicie zwykle znajduje się siekiera ratunkowa na wypadek sytuacji awaryjnych.
Prokurator generalny ZEA poinformował państwowe media, że trwają dochodzenia mające na celu ustalenie wszystkich okoliczności i motywów zdarzenia.
Według premiera Izraela Benjamina Netanjahu, drugim pilotem, który przeprowadził atak, był obywatel Omanu.
Netanjahu powiedział w czwartek w wywiadzie dla Fox News, że po obezwładnieniu napastnik krzyknął do załogi: „Zabijcie mnie, zabijcie mnie!”.
Dodał: „Więc jasne jest, że miał myśli samobójcze… Wygląda na to, że chciał rozbić samolot”.
Dodał również, że napastnik „poddał się radykalnej islamistycznej indoktrynacji”.
Jak podała państwowa agencja prasowa ZEA, władze rozpoczęły dochodzenie w celu ustalenia, czy „incydent był powiązany z jakąkolwiek działalnością lub celem terrorystycznym”.
Machchhar, który został zaatakowany ostrzem, został przewieziony do pobliskiego szpitala, a następnie przetransportowany samolotem do Abu Zabi. Jego stan jest stabilny.
Ambasada Indii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich poinformowała w czwartek, że pilot pochodzący z Indii „jest w dobrym stanie i szybko wraca do zdrowia”.
„Jestem przekonany, że wyzdrowieję i znów będę w formie i zdrowy," powiedział Machchhar.
Około dwie i pół godziny po starcie z międzynarodowego lotniska w Dubaju samolot spadł o ponad 5180 m w ciągu niecałych dwóch minut.
Kilka minut później samolot nadał kod „ogólnego zagrożenia”, squawk 7700, po czym zmienił go na squawk 7500, kod oznaczający „bezprawną ingerencję” lub porwanie.
W wywiadzie dla BBC jeden z pasażerów opisał moment, w którym zdał sobie sprawę, że coś jest nie tak.
Almog Itali powiedział: „Nagle samolot zaczął gwałtownie opadać, jak na kolejce górskiej. Działające przeciążenia były ogromne. Maszyna spadała przez 20–30 sekund, potem się wyrównała, a następnie znów zaczęła spadać".
Wtedy ludzie zaczęli biec do kokpitu, dodał.
Prezydent Izraela Isaac Herzog poinformował w czwartek, że alarm na pokładzie samolotu podniosła Izraelka, Tali Manes, która usłyszała hałas dochodzący z kokpitu.
Jej mąż, Zvika, wraz z trzema innymi mężczyznami – Yanivem Hayunem, dr. Shotą Musayevem i Asafem Rajuanem – weszli do kokpitu po tym, jak kapitanowi udało się otworzyć drzwi, mimo odniesionych obrażeń.
Hayun powiedział w nagraniu opublikowanym przez biuro premiera, że napastnik „próbował zniszczyć przyrządy pokładowe, aby unieruchomić samolot".
Hayun opisał następnie, jak chwycił napastnika za szyję i wyciągnął go z kokpitu, po czym inni pasażerowie pomogli mu obezwładnić mężczyznę.
Dodał, że „pociągnął za stery” samolotu. „Samolot zaczął się wyrównywać, a chwilę później [inny] pilot powiedział mi, że przejmuje sterowanie."
Zvika Manes powiedział izraelskiemu nadawcy publicznemu Kan, że on i inni pasażerowie związali napastnika „jego własnymi opaskami zaciskowymi i słuchawkami multimedialnymi”.
W wywiadzie dla CNN w środę wieczorem Netanjahu powiedział, że zaatakowany pilot, pasażerowie i pozostali członkowie załogi „zdołali zapobiec katastrofie na miarę zamachów z 11 września".
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Opracowanie: Nicole Frydrych









