'Nie pozwolę, by zginęli inni' - kapitan samolotu Flydubai opisuje atak drugiego pilota

Źródło zdjęcia, Narendra Modi
- Autor, Vikas Pandey
- Relacja z, Delhi
- Data publikacji
- Czas czytania: 2 min
Kapitan lotu Flydubai z Dubaju do Tel Awiwu, który podczas ataku drugiego pilota zdołał otworzyć drzwi kokpitu, powiedział, że był zdeterminowany, by nie dopuścić do śmierci pasażerów i pozostałej załogi.
Smit Machchhar, obywatel Indii, opowiadał, że leżał na ziemi i starał się unikać ciosów napastnika, gdy zdał sobie sprawę, że samolot z ponad 170 pasażerami na pokładzie gwałtownie się zniża. Poczuł, że musi działać.
„Leżałem na podłodze ranny. Jednak powiedziałem sobie, że muszę podjąć ostatni wysiłek i otworzyć drzwi od środka," powiedział podczas rozmowy wideo z premierem Indii Narendrą Modim.
„Do środka dostali się inni, którzy też odegrali rolę [w opanowaniu sytuacji]. Oczywiście walczyłem o własne życie - ale jednocześnie wiedziałem, że nie pozwolę, by zginęli inni," mówił.
Samolot linii Flydubai wykonywał w środę wczesnym rankiem lot numer FZ1073 z Dubaju do Tel Awiwu. Po dwóch i pół godzinie lotu stracił ponad 5200 metrów wysokości.
Z pokładu wysłano początkowo sygnał alarmowy do kontrolerów ruchu lotniczego. Następnie nadano kod 7500, oznaczający porwanie.
Premier Izraela Binjamin Netanjahu powiedział później mediom, że jeden z pilotów dźgnął drugiego, a później „najwyraźniej próbował rozbić” samolot.
Pasażerom udało się obezwładnić napastnika. Dwójka pilotów rezerwowych, którzy podróżowali w kabinie, bezpiecznie wylądowała na lotnisku w Tabuku, na północnym zachodzie Arabii Saudyjskiej, o godzinie 06:58 czasu lokalnego.
Machchhar, okrzyknięty przez Netanjahu „prawdziwym bohaterem”, trafił do szpitala w Tabuku, nim przetransportowano go samolotem do Abu Zabi. Jego stan jest określany jako stabilny.
W rozmowie z Modim opowiadał, że jest pilotem od 17 lat i „jest w stanie stwierdzić, co dzieje się z samolotem, nawet z zamkniętymi oczami”.
Odkąd ujawniono tożsamość Machchhara, indyjscy internauci prześcigają się w pochwałach dla rodaka.
Modi powiedział pilotowi, że „jego odwaga, cierpliwość i szybkie podejmowanie decyzji uratowały życie wielu ludziom”. Dodał, że całe Indie są z niego dumne.
Ambasada Indii w Zjednoczonych Emiratach Arabskich poinformowała w czwartek, że Machchhar jest „w dobrym stanie i szybko wraca do zdrowia”.
Ambasador Deepak Mittal stwierdził, że jest „dumny z kapitana Smita za jego odwagę” i cieszy się, że miał możliwość się z nim spotkać.
„Nie traktuję tej rany jako rany, ponieważ to jeszcze bardziej utrudniłoby mi powrót do zdrowia," powiedział Machchhar.
„Patrzę na to jak na podróż, która przebiega powoli i zajmie trochę czasu. Jednak jestem pewien, że wyzdrowieję i wrócę do formy."
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Opracowanie: Joanna Kozłowska








