Polacy zatrzymani za kradzież 159 krów w Niemczech

Na kadrze z nagrania wideo widać polskich i niemieckich policjantów oraz inne osoby w cywilnych ubraniach stojące pośrodku budynku. W zagrodach po obu stronach stoją sztuki bydła. Twarze dwóch mężczyzn i policjantki są zamazane.
    • Autor,
    • Stanowisko, Korespondent BBC News w Warszawie
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 2 min

Dwóch Polaków zatrzymano w śledztwie dotyczącym kradzieży ponad 150 sztuk bydła z Niemiec, którego łączną wartość szacuje się na około 300 tys. euro (ok. 1,31 mln zł).

Centralne Biuro Śledcze Policji (CBŚP) poinformowało, że dwaj polscy obywatele w wieku 41 i 46 lat zostali zatrzymani w skoordynowanej operacji przeprowadzonej przez polskich i niemieckich funkcjonariuszy.

Według niemieckiej policji mężczyźni są podejrzewani o udział w działającej na dużą skalę grupie zajmującej się kradzieżą bydła w południowej Brandenburgii, kraju związkowym otaczającym Berlin.

Polska policja odzyskała niektóre ze skradzionych krów w graniczącym z Niemcami województwie lubuskim.

Następnie wraz z niemiecką policją wszczęła transgraniczne śledztwo pod nazwą Operacja Weide - od niemieckiego słowa oznaczającego pastwisko.

Jeden z zatrzymanych w województwie lubuskim Polaków usłyszał zarzuty udziału w zorganizowanej grupie przestępczej oraz kradzieży bydła w Niemczech, poinformowało CBŚP.

Na kadrze z nagrania wideo widać cztery osoby o zamazanych twarzach znajdujące się wewnątrz budynku. Po lewej stronie widoczne jest bydło.

Drugi mężczyzna przebywa obecnie w niemieckim areszcie na podstawie Europejskiego Nakazu Aresztowania i czeka na przekazanie do Polski.

Mężczyzna ma usłyszeć zarzuty kierowania grupą i kradzieży.

„W trakcie prowadzonych czynności funkcjonariusze CBŚP ujawnili 159 sztuk bydła różnych ras mięsnych. Na miejscu pracowali również specjaliści z zakresu weterynarii, którzy pobrali od zwierząt próbki," poinformowało CBŚP w komunikacie.

„Zostaną one poddane identyfikacji i porównaniu z danymi znajdującymi się w bazach związanych z miejscami kradzieży bydła na terenie Niemiec. Pozwoli to ustalić, czy zabezpieczone zwierzęta pochodzą z przestępstw objętych prowadzonym postępowaniem."

Niemieckie media podały, że do kradzieży doszło między marcem a majem tego roku.

Według doniesień krowy zostały załadowane na ciężarówki do przewozu zwierząt i przetransportowane do Polski.

Kadr z nagrania wideo przedstawia krowy wewnątrz budynku.

Kradzieże zwierząt hodowlanych przez zorganizowane grupy przestępcze z zagranicy są problemem w Niemczech, a Brandenburgia jest szczególnie narażona.

Wzrost liczby takich kradzieży odnotowano też w innych krajach związkowych, w tym w Dolnej Saksonii i Meklemburgii-Pomorzu Przednim.

W maju rolnik z Raddusch w Brandenburgii zgłosił kradzież 48 sztuk bydła ze swojego gospodarstwa. Szkody oszacowano na 75 tys. euro.

W kwietniu z gospodarstwa w pobliżu Herzberga, również w Brandenburgii, skradziono 74 krowy.

Grupy przestępcze zazwyczaj działają nocą i usuwają zwierzętom kolczyki identyfikacyjne.

Niemiecka policja poinformowała, że bydło często trafia poza Unię Europejską, ponieważ w Niemczech zwierzęta hodowlane są centralnie rejestrowane.

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Edycja: Magdalena Mis