'Oczyszczający ogień' na Węgrzech dosięga byłych ministrów Fideszu

Źródło zdjęcia, REUTERS/Borut Zivulovic
- Autor, Nick Thorpe
- Relacja z, Budapeszt
- Data publikacji
- Czas czytania: 4 min
Zatrzymanie w tym tygodniu dwóch byłych ministrów węgierskiego Fideszu to najwyraźniejszy jak dotąd sygnał, jak daleko premier Peter Magyar jest gotów posunąć się w demontażu politycznych i finansowych układów zbudowanych podczas 16 lat rządów partii Viktora Orbana.
Nowe władze zapowiedziały początkowo zbadanie systemu rządów Orbana, które określiły jako „państwo mafijne". Dziś stoją przed zadaniem rozliczenia domniemanych nadużyć związanych z wydatkowaniem środków publicznych, nie pogłębiając i tak już ostrych podziałów politycznych.
Dla zwolenników nowego rządu prowadzone dziś śledztwa są długo oczekiwanym aktem sprawiedliwości. Partia Fidesz - obecnie w opozycji - twierdzi natomiast, że stanowią polityczną zemstę.
'Oczyszczający ogień'

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
Peter Magyar ogłosił kampanię, zwaną „Operacją Oczyszczający Ogień", na forum parlamentu w czerwcu.
Jego partia Tisza twierdzi, że realizuje obietnicę wyborczą, badając system, w którym środki publiczne miały być kierowane do politycznych sojuszników Orbana - w tym postaci ze świata kultury, think tanków i organizacji medialnych wspierających program Fideszu.
Prokuratorzy starają się wykazać, że środki publiczne były bezprawnie rozdzielane w celu osiągnięcia korzyści politycznych lub osobistych. Dochodzenie koncentruje się na grantach przyznanych między wrześniem 2025 r. a marcem 2026 r., czyli w miesiącach poprzedzających wybory.
Ten artykuł zawiera treści z serwisu Instagram. Prosimy o zaznaczenie zgody przed załadowaniem, ponieważ w treści mogą być używane pliki cookie i inne technologie. Przed zaznaczeniem zgody, możesz zapoznać się z polityką plików cookiei polityką prywatności serwisu Instagram. Aby wyświetlić treść, wybierz „zaakceptuj i kontynuuj
Koniec treści z Instagram
Uwagę opinii publicznej przyciągnęło zatrzymanie 48-letniego Balazsa Hanko, byłego ministra kultury i innowacji w ostatnim rządzie Viktora Orbana. W poniedziałek wieczorem Hanko opuścił budynek węgierskiego parlamentu wraz z żoną, czwórką dzieci, ojcem i działaczami partyjnymi, po czym został zatrzymany.
Scena, uwieczniona na 14-minutowym nagraniu opublikowanym na profilu Orbana na Facebooku, zakończyła się pełnym emocji pożegnaniem z bliskimi.

Źródło zdjęcia, Reuters
Hanko i kilku współpracowników są oskarżeni o nadzorowanie rozdysponowania grantów o łącznej wartości 17,3 mld forintów (ok. 206 mln zł) za pośrednictwem Narodowego Funduszu Kultury.
Prokuratorzy twierdzą, że 1 079 grantów przyznanych między wrześniem 2025 r. a marcem 2026 r. wykorzystano niezgodnie z przeznaczeniem: w niektórych przypadkach miały służyć działaniom związanym z kampanią wyborczą.
Według śledczych z korespondencji elektronicznej oraz dokumentów urzędowych wynika, iż publiczne środki przekierowywano na wydarzenia, które w praktyce promowały kampanię Fideszu.
Hanko zaprzecza jakimkolwiek nieprawidłowościom. Jego adwokat poinformował, że podczas pięciogodzinnego przesłuchania były minister złożył 25-stronicowe oświadczenie.
Jeszcze przed zatrzymaniem Hanko twierdził, że udział polityków w wydarzeniach kulturalnych jest czymś normalnym, i oskarżył prokuratorów o kryminalizowanie polityki kulturalnej.
„Przekształcają politykę kulturalną w sprawę karną, aby zastraszyć wszystkich, którzy są związani z naszą wspólnotą więzami kulturowymi, ideologicznymi lub moralnymi," powiedział w rozmowie z telewizją Hir.
Sprzeciw Fideszu

Źródło zdjęcia, Getty Images
Przedstawiciele Fideszu nazwali Hanko „więźniem politycznym".
Partia znacznie powściągliwiej broni jednak innego byłego polityka zatrzymanego w poniedziałek, Miklosa Sesztaka, który w latach 2014-2018 pełnił funkcję ministra rozwoju narodowego.
Sesztakowi zarzuca się przyjmowanie łapówek w związku z ponad tuzinem kontraktów dotyczących spółki autobusowej, projektów budowlanych, basenów oraz obiektów sportowych. Również Sesztak zaprzecza, jakoby dopuścił się jakichkolwiek nieprawidłowości.
Choć po uchyleniu immunitetu parlamentarnego Sesztak był przesłuchiwany przez prokuraturę państwową, jego sprawę przekazano nowemu Krajowemu Urzędowi ds. Odzyskiwania i Ochrony Majątku (NVVH), powołanemu przez rząd Magyara.
NVVH łączy uprawnienia śledcze z kompetencjami w zakresie odzyskiwania majątku. Zgodnie z przepisami wprowadzonymi przez rząd może podejmować działania zabezpieczające majątek jeszcze przed postawieniem zarzutów karnych.
W NVVH, który rozpoczął działalność w tym tygodniu, pracuje ośmiu prokuratorów oraz 20 śledczych oddelegowanych z istniejących organów ścigania.
Czy prowadzone dochodzenia mogą ostatecznie dosięgnąć Viktora Orbana?
„Zawsze jest jakiś szef," powiedziała Anna Unger, szefowa NVVH, w rozmowie z portalem HVG. „Nie jestem pewna, czy w każdej sprawie uda nam się dotrzeć do szefa w sposób, który będzie można udowodnić na gruncie prawa karnego. Ale w niektórych przypadkach dotrzemy do szefa".
Precedensy w regionie

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
Zwolennicy rządu argumentują, że Węgry podążają drogą, którą wcześniej przeszły inne państwa Europy Środkowo-Wschodniej.
Często przywoływanym przykładem jest Rumunia. Tamtejsza Krajowa Dyrekcja Antykorupcyjna (DNA) w okresie największej aktywności doprowadziła do skazania setek ministrów, parlamentarzystów, burmistrzów, sędziów i wysokich rangą urzędników.
Jedną z najbardziej znanych była sprawa byłego premiera Adriana Nastase, który został skazany w serii postępowań korupcyjnych i rozpoczął odbywanie kary w 2012 roku. W kolejnych latach działalność DNA napotkała jednak opór polityczny, a sądy ograniczyły jej uprawnienia.
Innym punktem odniesienia jest Polska. Po utracie władzy przez Prawo i Sprawiedliwość w 2023 roku premier Donald Tusk prowadził postępowania wyjaśniające za pośrednictwem prokuratury, policji, organów kontrolnych i komisji parlamentarnych.
Magyar obrał inną drogę, tworząc całkowicie nową instytucję. To właśnie dlatego pojawiają się porównania między NVVH a włoską Dyrekcją Śledczą ds. Walki z Mafią.
Nowy apel rządu o wsparcie

Źródło zdjęcia, AFP via Getty Images
Przedstawiając w czerwcu projekt ustawy, Magyar zwrócił się o poparcie do obywateli.
„Proszę Węgrów, by wsparli Krajowy Urząd ds. Odzyskiwania i Ochrony Majątku, jego kierownictwo i pracowników, z taką samą determinacją, z jaką włoskie społeczeństwo przeciwstawiło się mafii po 1992 roku," powiedział.
Magyar przedstawia działania urzędu jako egzystencjalne starcie z systemem politycznym zbudowanym przez Fidesz.
„Węgierską Cosa Nostrą jest Fidesz," powiedział parlamentarzystom.
Cosa Nostra („nasza sprawa") to sycylijska organizacja przestępcza, która od początku działalności w XIX wieku zyskała znaczące wpływy w świecie włoskiej polityki i biznesu.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Edycja: Magdalena Mis








