Premier Izraela: Za wcześnie, aby mówić o udziale Iranu w ataku na lot z Dubaju do Tel Awiwu

Pilot Smit Machchhar uśmiecha się do kamery, siedząc w kokpicie samolotu.
Podpis zdjęcia, Ranny pilot, obywatel Indii kapitan Smit Machchhar, przebywa w szpitalu w stabilnym stanie
    • Autor, Henry Moore
    • Autor, Helen Sullivan
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 2 min

Premier Izraela powiedział, że jest jeszcze za wcześnie, aby stwierdzić, dlaczego pilot dźgnął nożem innego pilota i próbował przejąć kontrolę nad lotem z Dubaju do Tel Awiwu.

Do ataku doszło w środę, około dwóch godzin po starcie samolotu linii Flydubai. Maszyna gwałtownie obniżyła lot o ponad 5 200 metrów, zanim pasażerom i załodze udało się obezwładnić napastnika i bezpiecznie wylądować.

Ranny pilot, obywatel Indii, kapitan Smit Machchhar, przebywa w szpitalu w stanie stabilnym. Benjamin Netanjahu nazwał go „prawdziwym bohaterem".

Jeden z pasażerów, Yaniv Hayun, powiedział, że obezwładnił napastnika chwytem za szyję, gdy ten próbował przejąć kontrolę nad samolotem. Następnie inni pasażerowie pomogli go unieruchomić.

Netanjahu powiedział w rozmowie z Fox News, że domniemany sprawca został zatrzymany w Arabii Saudyjskiej, ale ma zostać przekazany Zjednoczonym Emiratom Arabskim, skąd wystartował samolot.

Zapytany, czy są jakiekolwiek oznaki udziału Iranu w ataku, odparł: „Jest za wcześnie, aby to stwierdzić".

Prezydent USA Donald Trump powiedział, że rozmawiał z Netanjahu po ataku. Dodał, że sprawca wygląda na „być może terrorystę", choć za jego działaniem mogły stać również inne motywy.

Izraelski minister obrony Israel Katz określił zdarzenie jako „nieudaną próbę dżihadystycznego zamachu terrorystycznego", nie podając jednak szczegółów.

Netanjahu powiedział w rozmowie z CNN, że Izrael nie otrzymał wcześniej żadnych ostrzeżeń ani informacji wywiadowczych dotyczących incydentu na pokładzie samolotu, którym do Izraela podróżowały 174 osoby.

Lot FZ1073 linii Flydubai wystartował z międzynarodowego lotniska w Dubaju o godz. 07:05 czasu lokalnego i był w drodze na lotnisko Ben Guriona w Tel Awiwie.

Dwie godziny później serwis Flightradar24 odnotował gwałtowny spadek wysokości maszyny o ponad 5 200 metrów. Kilka minut później samolot nadał kod alarmowy 7700, oznaczający sytuację awaryjną, a następnie kod 7500, używany w przypadku porwania.

Około 20 minut po nadaniu tych sygnałów maszyna rozpoczęła zniżanie do lądowania w Arabii Saudyjskiej. Niecałą godzinę później ponownie nadano kod 7700.

Relacje świadków oraz wypowiedź Netanjahu potwierdzają, że jeden z pilotów dźgnął nożem drugiego i, jak stwierdził premier Izraela, „najwyraźniej próbował rozbić" samolot.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Opracowanie: Julita Waleskiewicz