Biały Dom rozwija czerwony dywan przed historyczną wizytą Xi Jinpinga

Prezydent USA Donald Trump (po prawej) i prezydent Chin Xi Jinping podczas majowego spotkania w Pekinie. Trump trzyma rękę na ramieniu Xi; obaj lekko się uśmiechają. Xi ma na sobie jasnogranatową marynarkę, białą koszulę i czarny krawat we wzór. Trump jest ubrany w ciemniejszą granatową marynarkę, białą koszulę i niebieski krawat w pasy.
Podpis zdjęcia, Donald Trump i Xi Jinping spotkali się ostatnio w maju w Pekinie
    • Autor, Brandon Drenon
    • Relacja z, Waszyngton DC
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 4 min

Prezydent USA Donald Trump ma gościć w tym tygodniu w Waszyngtonie lidera Chin Xi Jinpinga. Przywódcy supermocarstw będą prawdopodobnie dyskutować m.in. o handlu, sztucznej inteligencji i Tajwanie.

Z ustaleń BBC wynika, że Trump w środę wieczorem osobiście powita chińskiego prezydenta w bazie lotniczej Andrews blisko Białego Domu. Na czwartek zaplanowana jest oficjalna ceremonia powitalna z udziałem niemal 500 żołnierzy i przelotem samolotów wojskowych.

To pierwsza państwowa wizyta Xi w USA od niemal dziesięciu lat i trzecie spotkanie dwóch przywódców od początku drugiej kadencji Trumpa.

Chiński prezydent jedzie do Waszyngtonu na kilka tygodni przed wygaśnięciem 10 listopada zawartej w zeszłym roku umowy handlowej między Chinami i USA.

Trump i Xi zawarli rozejm handlowy podczas spotkania w Korei Południowej w październiku. Waszyngton zawiesił drastyczne podwyżki ceł na chińskie towary, a Pekin złagodził ograniczenia eksportu kluczowych dla przemysłu pierwiastków ziem rzadkich.

Eksperci spodziewają się, że podczas wizyty Xi w USA może pojawić się komunikat dotyczący dalszych losów umowy.

Wizyta ma potrwać do piątku. Ma być pełna przepychu i parady: w programie przewidziano wystawne kolacje, prywatne wycieczki i występy artystyczne.

David Sacks, ekspert ds. studiów azjatyckich w Radzie Stosunków Zagranicznych - amerykańskim think tanku z siedzibą w Nowym Jorku - opisał plany wizyty jako „naprawdę bezprecedensowe” w historii USA.

„Od powitania Xi Jinpinga w bazie lotniczej Andrews po przelot samolotów wojskowych... to coś, czego USA nie oferują żadnemu z sojuszników - a na pewno nie przeciwnikowi, jak Chiny,” powiedział Sacks.

Komentatorzy oczekują, że Trump i Xi będą rozmawiać o cłach i innych kwestiach handlowych.

Trump od dawna krytykuje deficyt handlowy USA z Chinami. Według najnowszych danych amerykańskiego Biura Spisu Ludności wynosi on ponad 91 mld dolarów (około 347,85 mld złotych).

Kolejną kwestią jest spadek chińskiego eksportu pierwiastków ziem rzadkich do USA, mimo porozumienia z października ubiegłego roku.

Jak poinformowały BBC liczne źródła, amerykańscy i chińscy urzędnicy prowadzili we wtorek rozmowy handlowe na marginesie Zgromadzenia Ogólnego ONZ. Nie udało im się jednak poczynić znaczących postępów przed wizytą Xi.

Według źródeł zaznajomionych z sytuacją w Białym Domu rozmowy skupiały się na eksporcie produktów rolnych i kwestiach handlowych niezwiązanych z cłami.

Według ustaleń BBC amerykańscy i chińscy negocjatorzy będą kontynuować pracę w Waszyngtonie podczas wizyty Xi.

Innym prawdopodobnym tematem rozmów przywódców będzie sztuczna inteligencja. Jak mówi David Firestein z amerykańskiej Bush China Foundation, temat szybko znalazł się przed wizytą „na szczycie listy priorytetów”.

USA i Chiny od dawna rywalizują w wyścigu o AI. Jednak po szeregu incydentów bezpieczeństwa rośnie presja na administrację Trumpa, by uregulowała tę technologię i spowolniła jej rozwój.

Senator Bernie Sanders napisał w poniedziałek na X: „Dla dobra całej ludzkości Trump i Xi muszą TERAZ wynegocjować traktat, który wstrzyma rozwój sztucznej inteligencji i zakaże superinteligencji, nim będzie za późno”.

Przed niebezpieczeństwami związanymi z AI ostrzega też Steve Bannon, były doradca Trumpa w Białym Domu, i niektórzy Republikanie w Kongresie.

Jednak prezydent USA uważa rozwój sztucznej inteligencji za kluczowy dla gospodarki kraju; postrzega go też jako pole bitwy w globalnej walce o władzę. Dlatego niechętnie przyjmuje nawoływania do silniejszej regulacji.

„Kto zwycięży w wyścigu o AI, ten wygrywa," mówił Trump w kontekście rywalizacji z Chinami.

Firestein, analityk z Bush China Foundation, spodziewa się, że Trump i Xi omówią w Waszyngtonie możliwości współpracy w zakresie rozwoju powiązanych technologii.

W niedzielę sekretarz skarbu USA Scott Bessent rozmawiał o sztucznej inteligencji i handlu ze swoim chińskim odpowiednikiem, He Lifengiem. Bessent opisał rozmowy jako „bardzo udane”.

Według ekspertów, z którymi rozmawiało BBC, mało prawdopodobne jest, że podczas wizyty Xi nastąpi przełom w zakresie sztucznej inteligencji lub innych kwestii.

Kolejnym punktem spornym pozostaje Tajwan.

Kongres USA zatwierdził sprzedaż władzom samorządnej wyspy broni wartej wiele miliardów dolarów. Dokument wciąż czeka na podpis Trumpa.

Prezydent USA do tej pory wstrzymuje się z decyzją - wyraźnie traktując ją jako kartę przetargową w relacjach z Pekinem, który od dawna zapowiada „zjednoczenie” Tajwanu z Chinami i nie wyklucza użycia siły.

Według Firesteina Xi będzie oczekiwał, że Trump opóźni lub całkowicie zablokuje sprzedaż broni Tajwanowi.

Podobnie jak USA, Chiny zmagają się z własnymi problemami gospodarczymi. Według ekspertów również Xi będzie zależeć na omówieniu podczas wizyty sposobów na pogłębienie więzi handlowych.

Dla Trumpa stanowi to jednak potencjalny problem polityczny. Niektórzy z członków jego gabinetu i zwolenników podchodzą do Pekinu głęboko podejrzliwie.

Amerykański sekretarz transportu Sean Duffy wezwał we wrześniu firmę Ford do zerwania powiązań z Chinami. Jako przyczyny podał obawy o bezpieczeństwo narodowe i ochronę miejsc pracy w USA.

Waszyngton i Pekin będą zatem musiały pokonać szereg przeszkód przed podpisaniem jakichkolwiek nowych porozumień. Mimo to nie ma wątpliwości, że Trump uważa osobiste kontakty z Xi za kluczowe.

„Trump podjął decyzję, że bez względu na wszystko nie możemy utrzymywać konfrontacyjnych stosunków z Chinami," powiedział BBC Stephen Orlins, przewodniczący amerykańskiego Narodowego Komitetu ds. Stosunków USA-Chiny.

„Uważa, że im częściej będzie spotykał się z prezydentem Xi, tym mniej konfrontacyjna będzie ich relacja," mówił Orlins. „Ma w tym rację”.

Dodatkowy reportaż: Daniel Bush, korespondent BBC News w Waszyngtonie

Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.

Opracowanie: Joanna Kozłowska