We Francji wskutek protestów uczniów zamknięto w poniedziałek do 500 szkół

Źródło zdjęcia, Reuters
- Autor, Jack Burgess
- Data publikacji
- Czas czytania: 2 min
Francuski minister edukacji poinformował, że w poniedziałek do 500 szkół w całym kraju zostanie częściowo lub całkowicie zamkniętych wskutek niedawnych starć protestujących uczniów z policją.
Jak ogłosił w niedzielę Édouard Geffray, zajęcia w „około 400–500" szkołach średnich zostaną „całkowicie lub częściowo zawieszone”, gdyż „nie zostały zapewnione" odpowiednie warunki bezpieczeństwa.
Geffray dodał, że od początku protestów „spalono lub splądrowano” 24 szkoły.
Tysiące protestujących uczniów domagają się lepszych warunków nauki. Demonstracje rozpoczęły się w zeszłym tygodniu w Paryżu i rozprzestrzeniły na inne francuskie miasta, w tym Montpellier, Nantes i Marsylię.
Uczniowie szkół średnich i inni demonstranci mówią o niedoborze nauczycieli, przepełnionych klasach i zaniedbanych budynkach.
W piątek francuski minister sprawiedliwości Gérald Darmanin ogłosił, że 735 z 3700 szkół we Francji zostało „w taki lub inny sposób” dotkniętych gwałtownymi protestami.
Minister edukacji Édouard Geffray ostrzegł, że w poniedziałek można spodziewać się podobnej liczby gwałtownych demonstracji, jak w piątek - ale obiecał „częściowy, stopniowy powrót do zajęć”.
„Mamy do czynienia z aktywistami - zwłaszcza ze skrajnej lewicy - którzy zinfiltrowali ruch uczniowski w szkołach średnich, zastąpili za sterami samych uczniów i dopuszczali się skrajnej przemocy," mówił Geffray.
„To ewidentnie zagraża zarówno naszemu personelowi, jak i naszym uczniom," powiedział.
Geffray dodał, że 78 pracowników oświaty zostało rannych, określając sytuację jako „coś, czego nigdy wcześniej nie widzieliśmy”.
Minister spraw wewnętrznych Laurent Nuñez poinformował, że w piątek w związku z przemocą na protestach aresztowano 1747 osób.
Według agencji AFP od początku demonstracji aresztowano łącznie ponad 5 tys. osób, z czego około 85% stanowią nieletni.
Organizatorzy protestów wezwali we wtorek do ich kontynuacji, twierdząc, że rząd nie podjął „konkretnych środków" w odpowiedzi na ich żądania - jak informuje agencja AFP.
Premier Francji Sébastien Lecornu ogłosił w niedzielę, że jego rząd podejmuje kolejne kroki, by „rozwiązać trudności, z jakimi borykają się uczniowie szkół średnich i kadra pedagogiczna”.
Według Lecornu władze będą starały się zapewnić warunki do kontynuacji zajęć szkolnych, poprawić warunki materialne w placówkach, lepiej zorganizować plan zajęć i zwiększyć przejrzystość uniwersyteckiej platformy rekrutacyjnej.
Lecornu dodał, że rząd przyspiesza przegląd ustawy mającej zapewnić, że osoby wyrządzające szkody w przestrzeni publicznej - w tym podczas zamieszek - pokryją finansowy koszt swoich działań.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Opracowanie: Joanna Kozłowska








