Czym jest dżuma płucna i jak się rozprzestrzenia?

Ten kolorowy obraz mikroskopowy przedstawia Yersinia pestis, bakterię wywołującą dżumę. Pałeczki bakterii mają jasnozielony kolor i gromadzą się na powierzchni czerwonych komórek tkanki. Obraz uwydatnia sposób gromadzenia się i namnażania drobnoustrojów w tkance gospodarza, ilustrując organizm zakaźny odpowiedzialny za dżumę płucną i dymieniczą.
Podpis zdjęcia, Dżumę płucną często określa się jako najgroźniejszą postać dżumy
    • Autor, Dominic Hughes
    • Stanowisko, Korespondent ds. zdrowia
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 4 min

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zwróciła się do Rosji o przekazanie dodatkowych informacji na temat śmierci pracownicy laboratorium badającego dżumę na Syberii.

Nadal nie wiadomo dokładnie, co doprowadziło do zachorowania badaczki, jednak doniesienia medialne wywołały falę spekulacji.

Rosyjskie władze wciąż badają przyczynę śmierci kobiety, ale twierdzą, że wszystkie osoby, które miały z nią kontakt, uzyskały negatywne wyniki testów na dżumę płucną.

Czym więc jest dżuma płucna i jak bardzo jest niebezpieczna?

Czym jest dżuma płucna?

Dżuma płucna to ciężka infekcja płuc, uznawana za najbardziej zaraźliwą postać tej choroby.

Istnieją dwa inne rodzaje dżumy: dymienicza, która atakuje węzły chłonne i posocznicowa, która atakuje krew.

Dżuma płucna może rozwinąć się jako powikłanie jednej z tych postaci.

Objawy obejmują duszność, ból w klatce piersiowej i często odkrztuszanie krwi.

Choć występuje rzadziej niż dżuma dymienicza, jest uznawana za znacznie groźniejszą.

Liczba zachorowań na wszystkie trzy postacie dżumy na świecie waha się z roku na rok, ale szacuje się, że wynosi od około 1000 do 3000 przypadków rocznie. Większość z nich stanowi dżuma dymienicza.

Wiele przypadków odnotowuje się w Afryce Środkowej, ale zachorowania występują również w innych częściach świata, m.in. w Rosji, Indiach, Chinach i Stanach Zjednoczonych.

Prof. Piero Olliaro, ekspert ds. chorób zakaźnych z Uniwersytetu Oksfordzkiego, mówi, że „dżuma nie zniknęła. Bakteria, która ją wywołuje, Yersinia pestis, nadal występuje w organizmach zwierzęcych w wielu częściach świata."

„Około 200 gatunków gryzoni może być jej nosicielami, a naturalne rezerwuary tej bakterii znajdują się w obu Amerykach, Eurazji i Afryce."

„Dlatego sporadyczne przypadki zachorowań u ludzi wciąż się zdarzają. Ich skutki można jednak ograniczać dzięki systemom monitorowania, środkom kontroli zakażeń oraz skutecznemu leczeniu antybiotykami.”

Jak się rozprzestrzenia?

Dżuma to choroba zakaźna wywoływana przez bakterie, które zwykle występują u małych ssaków i pasożytujących na nich pcheł.

Do zakażenia może dojść m.in. po ukąszeniu przez zakażoną pchłę lub kontakcie z zakażonym zwierzęciem.

Dżuma płucna może jednak przenosić się także z człowieka na człowieka. Zakażenie następuje drogą kropelkową, gdy chory kaszle i uwalnia do powietrza zakażone drobinki, które następnie są wdychane przez inne osoby. Zwykle wymaga to jednak bliskiego kontaktu.

Dżuma płucna może rozwinąć się również u osób cierpiących na posocznicową postać tej choroby, jeśli zakażenie rozprzestrzeni się do płuc.

Uważa się, że to właśnie dżuma płucna była główną postacią choroby odpowiedzialną za epidemię tzw. czarnej śmierci, która w XIV wieku zabiła miliony ludzi w Europie.

Dr Zania Stamataki, wirusolożka z Uniwersytetu w Birmingham, podkreśla, że badanie takich chorób jak dżuma jest niezwykle ważne.

„Rozumiem, dlaczego sama myśl o dżumie w laboratorium może budzić niepokój. Warto jednak wyjaśnić, dlaczego takie badania są prowadzone," powiedziała.

„Dżuma nie jest chorobą historyczną. Nadal występuje endemicznie w populacjach gryzoni w Afryce, Azji i obu Amerykach, a przypadki zakażeń u ludzi są odnotowywane każdego roku, w tym także ogniska dżumy płucnej."

„Diagnostyka, opracowywanie szczepionek oraz monitorowanie oporności na antybiotyki wymagają laboratoriów, które przechowują i badają żywe bakterie."

„Ta praca ma kluczowe znaczenie dla przygotowania się na przyszłe ogniska choroby."

Czy można ją leczyć?

Według Światowej Organizacji Zdrowia dżuma płucna ma bardzo krótki okres inkubacji, niekiedy wynoszący zaledwie 24 godziny.

Eksperci ostrzegają, że jeśli choroba nie zostanie szybko rozpoznana i leczona, niemal zawsze kończy się śmiercią.

Dobrą wiadomością jest jednak to, że dżuma dobrze reaguje na antybiotyki, pod warunkiem że leczenie zostanie wdrożone odpowiednio wcześnie.

Dr Malick Gibani, specjalista w dziedzinie wakcynologii bakteryjnej z Imperial College London, podkreślił, że choroba od dawna uznawana jest za poważne zagrożenie dla zdrowia publicznego.

„Dżuma płucna to bardzo ciężka postać dżumy," powiedział.

„Niektóre podręczniki podają, że nieleczona wiąże się ze 100% śmiertelnością, choć obecnie trudno o całkowicie precyzyjne dane. Można ją jednak leczyć antybiotykami, zwłaszcza jeśli terapię rozpocznie się wcześnie."

„Dlatego osobom, które mogły mieć kontakt z zakażeniem, często proponuje się profilaktyczne podanie antybiotyków lub objęcie ich kwarantanną.”

W przypadku Rosji nadal nie wiadomo, czy zmarła kobieta rzeczywiście była zakażona dżumą płucną.

Rosyjskie władze poinformowały, że badania nie wykazały obecności „mikroorganizmów związanych z działalnością zawodową pacjentki", dlatego okoliczności jej śmierci wciąż pozostają niejasne.

Prezydent Donald Trump powiedział, że Waszyngton „bardzo uważnie" monitoruje sprawę, a amerykańskie Centrum Kontroli i Prewencji Chorób (CDC) oświadczyło, że nie ma „żadnych przesłanek wskazujących na szersze zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych".

Przy tłumaczeniu tego artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, użyto narzędzi AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym jak używamy AI.

Edycja: Nicole Frydrych