Putin prawie nie odwiedza czarnomorskiej rezydencji. Dlaczego Rosja potajemnie ją przebudowuje?

Źródło zdjęcia, BBC/Planet.com/Getty
- Autor, Andriej Sosznikow i zespół dziennikarstwa śledczego
- Stanowisko, BBC News Russian
- Data publikacji
- Czas czytania: 5 min
Dzięki dokumentom sądowym i zdjęciom satelitarnym - a także ogłoszeniom o pracę oferującym budowlańcom zakwaterowanie nad morzem, darmowe posiłki i zapłatę w gotówce - wyszła na jaw wielkoskalowa przebudowa oficjalnej rezydencji rosyjskiego prezydenta nad Morzem Czarnym.
Z państwowej daczy Boczarow Ruczaj w Soczi korzystali wcześniej Nikita Chruszczow i Leonid Breżniew, a po upadku ZSRR – Borys Jelcyn. Władimir Putin zatrzymał się tam po raz pierwszy przed swoją pierwszą inauguracją w maju 2000 roku. Od tego czasu często gościł tam zagranicznych przywódców.
Jak informuje Władimir Kożin, szef Departamentu Zarządzania Majątkiem Prezydenta Federacji Rosyjskiej, w 2008 roku Boczarow Ruczaj uznano za oficjalną prezydencką rezydencję.
To oznacza, że głowa państwa może tam „przebywać, pracować, mieszkać i pełnić wszelkie funkcje, w tym funkcję naczelnego dowódcy" sił zbrojnych.
Według gazety Financial Times w latach 2024 i 2025 Putin odwiedził Soczi dwukrotnie - choć w 2021 roku, przed pełnoskalową inwazją Rosji na Ukrainę, był tam 24 razy. Gwałtowny spadek liczby wizyt zbiegł się w czasie z rosnącą liczbą ataków ukraińskich dronów u rosyjskiego wybrzeża Morza Czarnego.
Ze śledztwa rosyjskiego serwisu BBC wynika jednak, że zamiast porzucić Boczarow Ruczaj, państwo przebudowuje rezydencję od podstaw – na znacznie większą skalę i z użyciem znacznie silniejszych zabezpieczeń.
Prace rozbiórkowe rozpoczęły się w 2024 roku, choć władze nie informowały o nich publicznie. Do września 2025 roku na terenie budowy pojawił się duży wykop.
Również w 2025 roku rosyjska Federalna Służba Ochrony (FSO) postanowiła dodatkowo wzmocnić ochronę rezydencji i ustanowić wokół niej strefę bezpieczeństwa o powierzchni ponad trzech kilometrów kwadratowych.
Na zdjęciach satelitarnych z jesieni 2026 roku, które przeanalizował rosyjski serwis BBC, można dostrzec dachy kilku nowych budynków o znacznie większej powierzchni niż dawna rezydencja.
Nie cały pierwotny kompleks zburzono. Nienaruszony pozostał wzniesiony przed zimową olimpiadą w Soczi w 2014 roku budynek Boczarow Ruczaj-2. Putin nadal przyjmuje w nim wysoko postawionych gości: w 2024 roku przebywał tam szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej Rafael Grossi.

Choć władze nie wydały jak dotąd żadnego komunikatu w sprawie budowy, śledztwo rosyjskiego serwisu BBC ujawniło nawiązujące do niej dokumenty sądowe.
W orzeczeniu dotyczącym sporu między wykonawcami odkryliśmy odniesienie do kontraktu o numerze kodu 2327202903572000000000000, zawartego w ramach państwowego programu zamówień obronnych.
Choć publiczne informacje o takich umowach są ograniczone, numer kodu ujawnia kilka istotnych szczegółów.
Pierwsze cztery cyfry odnoszą się do lat zawarcia i planowanego wygaśnięcia umowy – 2023 i 2027. Następne trzy cyfry, 202, to kod instytucji zamawiającej - Federalnej Służby Ochrony.
Dzięki analizie kolejnych sądowych orzeczeń BBC udało się ustalić, że generalnym wykonawcą budowy jest zarejestrowana na anektowanym Krymie spółka TSI Group.
Orzeczenia dotyczą m.in. sporu ze spółką projektową Wojenmorprojekt-30 z Sewastopola, której prace zaczęły opóźniać się kilka miesięcy po rozpoczęciu budowy na początku 2025 r.
Naruszenia stwierdzono też przy budowie ścian „głównego domu”, przy których pracowała spółka z Orenburga.

Dziennikarze BBC znaleźli też w rosyjskich mediach społecznościowych i serwisach rekrutacyjnych ogłoszenia o pracę - w tym dla murarzy, monterów konstrukcji stalowych i specjalistów od betonu. Niektóre z nich wymieniały nazwę Boczarow Ruczaj.
„Rezydencja w budowie,” głosiło jedno z ogłoszeń. „Obowiązuje kontrola dostępu - Boczarow Ruczaj". „Obiekt ma charakter strategiczny," przestrzegało inne.
Ogłoszenie ze stycznia 2025 r. mówiło o pilnym poszukiwaniu pracowników do budowy dwupiętrowego budynku „na terenie ograniczonego dostępu, wymagającym przepustek” w Soczi. Pracownikom oferowano zapłatę w gotówce.
Inne ogłoszenie, z końca 2025 r., mówiło o budowie czteropiętrowego budynku na terenie objętym kontrolą dostępu i kontrolą dowodów tożsamości.

Źródło zdjęcia, Materiały Kremla
Początkowo o pracę przy budowie mogli ubiegać się tylko niekarani obywatele Rosji. „Wymagana weryfikacja przeszłości," czytamy w jednym z ogłoszeń.
Później wymagania stały się mniej rygorystyczne: do składania podań zapraszano też obywateli Białorusi, Kazachstanu i Kirgistanu. Oferowano im zakwaterowanie, na przykład „w hostelu z basenem” lub mieszkaniach, trzy posiłki dziennie, bezpłatne narzędzia i odzież roboczą.
Choć preferowano całe zespoły „z własnym inżynierem i brygadzistą”, dopuszczano też do składania podań samozatrudnionych pracowników.
„Nadzór techniczny nie jest rygorystyczny," głosiło jedno z ogłoszeń. „Rosyjskie służby bezpieczeństwa wewnętrznego monitorują przepływy pieniężne, więc wszystko jest uczciwe i przejrzyste”.
W 2026 roku poszukiwano już pracowników do prac wykończeniowych - w tym do montażu oświetlenia, instalacji wodno-kanalizacyjnych i drzwi.
„Chodzi o bardzo duże liczby. Potrzebujemy wielu ludzi, ale muszą to być specjaliści," napisał jeden z rekruterów. Ostrzegł przy tym, że teren jest „zamknięty”, a wszyscy pracownicy podlegają kontroli bezpieczeństwa.

Źródło zdjęcia, Ministerstwo Budownictwa Federacji Rosyjskiej
Krymska spółka TSI i powiązana z nią grupa Transstrojinwest już wcześniej realizowały projekty budowlane na zlecenie rosyjskiego rządu i służb bezpieczeństwa.
Przed odbudową Boczewego Ruczaju Transstrojinwest wybudował dla Putina inną rezydencję.
W 2019 roku niezależny rosyjski portal śledczy Proekt.ru doniósł, że firma brała udział w budowie państwowej rezydencji w miejscowości Oliwa, na południowym wybrzeżu anektowanego Krymu.
Stojące tam wcześniej państwowe dacze były wykorzystywane przez radziecką elitę partyjną i najwyższych urzędników Ukrainy.
Rosyjski serwis BBC dotarł do orzeczeń potwierdzających tę informację, a także dokumentów sądowych określających obiekt jako „rezydencję prezydencką".
Transstrojinwest kontynuuje prace na okupowanych terytoriach Ukrainy. Odnawia m.in. kino Pobieda - najstarsze w oblężonym i zdobytym przez rosyjskie wojska w 2022 roku Mariupolu.
Jak wynika z rosyjskiego państwowego rejestru kontraktów, w latach 2022–2025 spółka TSI podpisała 54 umowy dotyczące przebudowy międzynarodowego centrum dla dzieci „Artek" na okupowanym Krymie. Ich łączna wartość wynosiła około 1,29 miliarda złotych.
BBC wysłało pytania dotyczące przebudowy rezydencji Boczarow Ruczaj do przedstawicieli spółki Transstrojinwest - w tym do 47-letniego dewelopera Aleksieja Fomienki, uważanego za rzeczywistego beneficjenta TSI Group.
Zwróciliśmy się również z pytaniami do rzecznika Putina Dmitrija Pieskowa oraz Arkadija Rotenberga - współpracownika rosyjskiego prezydenta, z którym według doniesień powiązany jest Fomienko. Do momentu publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Przy tłumaczeniu artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, użyto narzędzi AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym, jak używamy AI.
Edycja: Joanna Kozłowska








