W ataku nożownika w szkole pod Wyszkowem zginęła woźna

Źródło zdjęcia, Reuters
W czwartkowym ataku nożownika w szkole na północnym wschodzie Polski - drugim w ciągu ostatnich dwóch dni - zginęła 37-letnia woźna.
„W rękach Policji jest już 15-latek, który około godziny 9 wszedł do szkoły w miejscowości Leszczydół-Nowiny w powiecie wyszkowskim i ostrym narzędziem ranił 3 pracowników placówki," poinformowała w czwartek Policja Mazowsze.
„Wśród rannych jest dyrektor, który ujął 15-latka. Policja była na miejscu już po kilku minutach od zgłoszenia. W tej chwili trwają czynności policyjne," oświadczyła.
„Pomimo reanimacji nie udało się uratować życia 37-letniej pracownicy szkoły," dodała policja.
Dyrektor szkoły odniósł powierzchowne rany, a trzeci poszkodowany - nauczyciel - trafił do szpitala.
W środę w innej szkole w północno-wschodniej Polsce również miał miejsce atak z użyciem ostrego narzędzia.
Ataki skłoniły premiera Donalda Tuska do zwołania na czwartek po południu nadzwyczajnego spotkania z udziałem czterech ministrów, komendanta głównego policji i koordynatora służb specjalnych.
„Po raz pierwszy mamy do czynienia – niestety muszę to powiedzieć – z zabójcą, nieletnim zabójcą, który miał także kask z kamerką i jego intencją było filmowanie tej akcji z nożem," powiedział Tusk podczas spotkania.
„Bardzo obawiamy się tego ponurego fenomenu naśladownictwa," mówił.
„Bardzo proszę o wydawanie decyzji, aby policja - nie czekając na interwencje, tylko w ramach rutynowego patrolu - przynajmniej raz dziennie pojawiła się w szkole, wewnątrz."
W środę dziesięć osób odniosło obrażenia w ataku 19-latka w Szkole Zawodowej nr 4 w Ostrołęce. Uczeń ostatniej klasy, zidentyfikowany jako Jakub Z., miał zaatakować dziewięć innych osób maczetą. Nim przybyła policja, uczniowie zabarykadowali się w salach lekcyjnych.
Jakuba Z. zatrzymano na brzegu rzeki, niecały kilometr od szkoły. Według prokuratury napastnik dokonał samookaleczenia.

Źródło zdjęcia, Moja Ostrołęka via Reuters
Ofiarami było pięcioro uczniów, dwójka nauczycieli i dwie osoby postronne przebywające przed szkołą. Według prokuratury jeden z nauczycieli odniósł poważne obrażenia, ale życie żadnego z poszkodowanych nie jest w niebezpieczeństwie.
Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce wszczęła śledztwo w sprawie usiłowania zabójstwa. Poinformowała, że w plecaku podejrzanego znaleziono bombę domowej roboty.
„Jeszcze wczoraj, tj. 7 października 2026 r. zabezpieczono plecak z zawartością materiału wybuchowego, tzw. domowej roboty. Plecak pozostawił Jakub Z. w sali lekcyjnej szkoły, tj. w pracowni komputerowej," oświadczyła Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzeczniczka Prokuratory Okręgowej w Ostrołęce.
„Z plecaka zaczął wydobywać się dym. Jedna z obecnych osób wyrzuciła plecak przez okno na zewnątrz budynku," dodała rzeczniczka.
Wcześniej w czwartek policja zatrzymała w mazowieckiej miejscowości Sierpc 17-latka, który mówił o planowanym ataku.
„Do Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu zgłosił się nauczyciel z miejscowej szkoły, który przekazał policjantom niepokojące informacje otrzymane od uczniów. Z jego relacji wynikało, że uczeń tej szkoły wśród rówieśników przekazywał, że planuje w środę 7 października 'zrobić coś złego w szkole'," poinformowała Policja Mazowsze.
„Podczas przeszukania zabezpieczono saszetkę należącą do 17-latka, w której znajdowały się dwa noże. Śledczy zabezpieczyli również jego telefon komórkowy, w którym natrafiono na wyszukiwanie informacji dotyczących planowanego ataku," oświadczyła policja.
Ataki z użyciem ostrych narzędzi to w polskich szkołach rzadkość. Jednak wskutek niedawnych zdarzeń policja ogłosiła wzmożone patrole i kontrole w okolicy szkół podstawowych i średnich.
Polskie służby nie prowadzą statystyk dotyczących aktów przemocy w szkołach, ponieważ jak dotąd dochodziło do nich jedynie epizodycznie.
Przy tłumaczeniu tego artykułu, który oryginalnie był napisany w języku angielskim, użyto narzędzi AI. Dziennikarz BBC sprawdził tłumaczenie przed publikacją. Więcej o tym, jak używamy AI.
Edycja: Joanna Kozłowska








