Dlaczego kofeina działa na niektórych pobudzająco, a na innych prawie wcale?

- Autor, Jim Reed
- Stanowisko, Reporter ds. zdrowia
- Data publikacji
- Czas czytania: 4 min
„Kawa nie działa na mnie w jakiś szczególny sposób," mówi 20-letnia Emily, wychodząc z kawiarni w centrum Londynu.
„Zwykle piję dwie filiżanki kawy dziennie, a czasem jeszcze napój energetyczny. Potem mogę przez cały wieczór pić colę; czuję się zupełnie normalnie."
Wszyscy znamy kogoś takiego. Kogoś, kto może wypić podwójne espresso, a nawet napój energetyczny wieczorem, a mimo to zasnąć godzinę później.
U wielu osób działanie kofeiny utrzymuje się jednak znacznie dłużej.
Dlaczego więc niektórzy mogą wypić kawę tuż przed snem i spać jak niemowlęta, podczas gdy inni leżą bezsennie, wpatrując się w sufit?
Czym jest kofeina?
Kofeina to zdecydowanie najczęściej spożywana substancja psychoaktywna na świecie.
Każdego dnia na całym świecie wypija się ponad dwa miliardy filiżanek kawy. Do tego dochodzi spożycie coli, napojów energetycznych, a także niektórych rodzajów czekolady, gum do żucia i suplementów sportowych, które również zawierają kofeinę.
Kofeina może zwiększać czujność, poprawiać koncentrację i pomagać w walce ze zmęczeniem. Jej nadmierne spożycie może jednak powodować bóle głowy, drżenie rąk, przyspieszone bicie serca i problemy ze snem.
Eksperci podkreślają, że kofeina nie dostarcza organizmowi dodatkowej energii, lecz pomaga maskować zmęczenie.
Blokuje działanie adenozyny - substancji chemicznej, która gromadzi się w mózgu w ciągu dnia i sprawia, że czujemy się senni.
Dlaczego kofeina działa na nas w różny sposób?
Jednym z kluczowych czynników jest to, jak długo kofeina pozostaje w organizmie.
Po wypiciu filiżanki kawy kofeina przenika do krwiobiegu i szybko dociera do mózgu. Jednocześnie organizm zaczyna ją przetwarzać za pomocą enzymu wątrobowego. Produkty rozpadu są następnie wydalane wraz z moczem.
Jak wyjaśnia dr Marilyn Cornelis, adiunktka zajmująca się żywieniem na Northwestern University w Chicago, proces usuwania kofeiny z organizmu może trwać od sześciu do nawet 20 godzin, w zależności od osoby.
„Możliwe, że po pierwszej filiżance kawy nie odczujesz żadnych efektów," mówi.
„Jednak po dwóch lub trzech godzinach kofeina nadal jest obecna w organizmie. Jeśli wtedy wypijesz drugą filiżankę, może to wystarczyć, by zacząć odczuwać na przykład niepokój."
To, jak szybko wątroba przetwarza kofeinę, zależy od pojedynczego genu zwanego CYP1A2.
Co ciekawe, wpływ na ten proces może mieć również, przynajmniej częściowo, nasze pochodzenie.
Badanie opublikowane w tym roku wykazało, że osoby pochodzące z Europy i Ameryki Południowej przeciętnie przetwarzają kofeinę szybciej niż przedstawiciele niektórych innych populacji.
Jakie inne czynniki mają znaczenie?
Ważne są nie tylko geny.
Palenie tytoniu wydaje się pobudzać wątrobę do znacznie szybszego przetwarzania kofeiny, przyspieszając ten proces nawet o 65%.
Może to częściowo wyjaśniać, dlaczego osoby palące często piją więcej kawy - oraz dlaczego osoby, które rzuciły palenie, mogą nagle zauważyć, że zwyczajowa filiżanka tego napoju działa na nie znacznie silniej.
Niektóre antybiotyki, tabletki antykoncepcyjne i inne leki na receptę mogą działać odwrotnie. Sprawiają, że kofeina pozostaje w organizmie dłużej; dłużej utrzymuje się też jej działanie.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Także w czasie ciąży organizm inaczej przetwarza kofeinę. Zmiany hormonalne hamują bowiem działanie enzymu wątrobowego odpowiedzialnego za jej rozkład.
Znaczenie ma również tolerancja na kofeinę.
Osoby regularnie pijące kawę stają się z czasem mniej wrażliwe na jej działanie, ponieważ organizm przystosowuje się do jej obecności.
Jeśli jednak odstawią kawę na kilka tygodni, zmiany, które zaszły w mózgu w wyniku tego przystosowania, zaczynają się cofać. W efekcie pierwsza filiżanka po przerwie może wywołać wyjątkowo silne pobudzenie.
Co radzą eksperci?
Badacze snu zalecają często unikanie kofeiny przez co najmniej sześć godzin, nim położymy się do łóżka.
Według dr Lindsay Browning - psycholożki i specjalistki od snu - dostępne dowody sugerują, że kofeina może nie tylko utrudniać zasypianie, ale także wpływać na jakość snu.
„Osobom, które kładą się spać około godziny 22:00, sugeruję zwykle unikanie kofeiny po godzinie 14:00," mówi.
„Nie ma jednak jednej uniwersalnej zasady, która sprawdzałaby się u wszystkich, ponieważ reakcja na kofeinę jest bardzo indywidualna."
Brytyjska służba zdrowia zaleca kobietom w ciąży ograniczenie spożycia kofeiny do mniej niż 200 mg dziennie. Odpowiada to około dwóm kubkom kawy filtrowanej. Badania wiążą większe spożycie kofeiny z niską masą urodzeniową dziecka i innymi powikłaniami.
W przypadku pozostałych dorosłych najważniejszy jest umiar: wrażliwość na kofeinę różni się znacząco w zależności od osoby.
„Kofeina jest stosunkowo bezpieczna," mówi Peter Rogers, emerytowany profesor żywienia z University of Bristol.
„Jeśli spożywasz jej bardzo dużo, zaczynasz odczuwać roztrzęsienie i dyskomfort. Wtedy zwykle zdajesz sobie sprawę, że dalsze jej spożywanie nie ma sensu."
Przedawkowanie kofeiny zdarza się bardzo rzadko. Poważne zatrucia niemal zawsze są związane ze produktami zawierającymi skoncentrowaną kofeinę. Mogą one dostarczyć organizmowi kilku gramów tej substancji w ciągu zaledwie kilku minut.
Dla miłośników kawy jest też dobra wiadomość. Badania sugerują, że choć regularne picie tego napoju bywa kosztownym nawykiem, wiąże się z lepszymi wynikami zdrowotnymi.
Choć naukowcy nie są dziś w stanie jednoznacznie stwierdzić, że przyczyną tych korzyści jest sama kawa, dziesięciolecia badań wskazują, że osoby pijące ją z umiarem mają zwykle niższe ryzyko wystąpienia kilku poważnych chorób. Mogą nawet żyć nieco dłużej niż osoby, które jej nie piją.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Opracowanie: Julita Waleskiewicz










