Współpracowniczka Trumpa w centrum uwagi po latach pracy za kulisami

Natalie Harp schodzi z pokładu Air Force One we wzorzystej, czerwonej sukience bez rękawów. Uśmiecha się, trzymając w rękach laptopa.

Źródło zdjęcia, Getty Images

    • Autor, Bernd Debusmann Jr
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 4 min

Niewiele osób z otoczenia prezydenta USA Donalda Trumpa pojawiało się w ostatnich latach u jego boku tak często jak Natalie Harp.

35-letnia Harp, jedna z najdłużej pracujących i najbardziej lojalnych współpracowniczek Trumpa, cieszy się jego zaufaniem i odpowiada między innymi za publikowanie wpisów na platformie Truth Social.

Ponownie znalazła się w centrum uwagi w tym tygodniu za sprawą senatora z Georgii Jona Ossoffa, demokraty i częstego krytyka Trumpa. Polityk wspomniał o niej w przemówieniu, które szybko zyskało rozgłos w internecie.

Ossoff skrytykował Trumpa za „podróżowanie z Natalie w ich najwyraźniej pozbawionym zabezpieczeń latającym pałacu podarowanym przez emira Kataru".

Było to nawiązanie do nowego samolotu Air Force One oraz doniesień, że Harp znalazła się w gronie nielicznych osób, które towarzyszyły Trumpowi podczas potajemnej zmiany samolotu po opuszczeniu Turcji w ubiegłym miesiącu.

Oto, co warto wiedzieć o współpracowniczce Trumpa, określanej zarówno jako „strażniczka dostępu", jak i „źródło pocieszenia".

Nietypowa droga do Białego Domu

Natalie Harp, pochodząca z Kalifornii i wywodząca się z konserwatywnej rodziny chrześcijańskiej, trafiła do Białego Domu nietypową drogą.

Rozgłos zyskała dzięki temu, że publicznie przypisywała Trumpowi uratowanie swojego życia.

Podczas swojej pierwszej kadencji Trump podpisał ustawę Right to Try (pol. Prawo do Próby), która umożliwiła części pacjentów szerszy dostęp do eksperymentalnych terapii. Harp skorzystała z tych przepisów w leczeniu raka kości.

Opowiadając o swoich doświadczeniach, szybko zdobyła rozpoznawalność i popularność w ruchu MAGA skupionym wokół Trumpa. Wkrótce potem dołączyła do rady doradczej jego kampanii wyborczej w 2020 roku.

„Kiedy dostępne na rynku chemioterapie nie przyniosły efektu, nikt nie chciał przyjąć mnie do swoich badań klinicznych," powiedziała podczas konwencji Partii Republikańskiej w 2020 roku.

„Nie dali mi prawa do wypróbowania eksperymentalnych terapii, Panie Prezydencie. Pan mi je dał, a bez tego umarłabym, czekając na ich zatwierdzenie."

Po wystąpieniu Trump powiedział: „Rozświetliła ekran telewizora jak mało kto, kogo kiedykolwiek widziałem."

Po przegranej Trumpa w tamtych wyborach Harp dołączyła do konserwatywnej stacji One America News Network, gdzie prowadziła własny program.

Zyskała tam opinię zagorzałej obrończyni Trumpa i osoby promującej fałszywe twierdzenia, że wygrał on wybory prezydenckie w 2020 roku. W 2022 roku odeszła ze stacji, aby dołączyć do kolejnej kampanii prezydenckiej Trumpa.

Większość informacji na temat relacji Trumpa z Harp pochodzi z anonimowych źródeł cytowanych w książkach dziennikarzy, takich jak Maggie Haberman, Jonathan Swan czy Michael Wolff. O jej życiu prywatnym wiadomo niewiele.

„Trump uosabia wszystko to, czego mama uczyła nas szanować," powiedział jej brat Preston Harp w wywiadzie dla CNN we wtorek. „Myślę, że właśnie stąd bierze się jej fascynacja Trumpem."

Dodał, że już od najmłodszych lat Natalie interesowała się Białym Domem i pisała listy do poprzednich prezydentów, w tym do George'a W. Busha podczas wojny w Iraku.

W rozmowie z CNN powiedział również, że praca w Białym Domu była spełnieniem jej marzeń oraz że jest „największą fanką Trumpa, więc pewnie dlatego ją lubi".

„Jest też atrakcyjna, ma sympatyczną osobowość. Wierzy, że uratował jej życie, więc taka wdzięczność musi wiele znaczyć," dodał.

Oficjalnie Harp pełni w Białym Domu funkcję asystentki wykonawczej prezydenta. Stanowisko to zwykle obejmuje organizację pracy, harmonogramu spotkań, obiegu informacji oraz innych, często rutynowych, ale istotnych obowiązków administracyjnych.

Według relacji osób z otoczenia Trumpa Harp nadała jednak tej funkcji nowy wymiar, a jej wpływy są znacznie większe niż w przypadku jej poprzedniczek, takich jak Madeleine Westerhout podczas pierwszej kadencji Trumpa.

Jak duży wpływ ma Harp?

Kiedy na początku tygodnia reporterka CNN Kristen Holmes zapytała Trumpa o komentarze Ossoffa, Biały Dom zareagował na swoim koncie w serwisie X, oskarżając ją o „tanią zagrywkę" wymierzoną w pracownicę administracji.

„Pewnego dnia twoje dzieci natrafią na to obrzydliwe i nieludzkie pytanie," napisano we wpisie skierowanym do Holmes. „Będą zniesmaczone i zawstydzone, że ich rodzic potrafił być tak bezduszny i mściwy."

Podczas drugiej kadencji Trumpa Harp jest niemal stale obecna u jego boku.

Dziennikarze w Białym Domu często widują ją zaledwie kilka kroków od Trumpa w Gabinecie Owalnym lub na pokładzie Air Force One podczas jego licznych podróży krajowych i zagranicznych.

„Ona jest zawsze w pobliżu," powiedziało BBC źródło zbliżone do Białego Domu. „Dosłownie zawsze."

Wśród pracowników Białego Domu i dziennikarzy bywa nazywana „ludzką drukarką", ponieważ często nosi ze sobą przenośną drukarkę, by dostarczać Trumpowi papierowe wydruki artykułów i wpisów z mediów społecznościowych, które woli od wersji elektronicznych.

Według źródła znającego kulisy funkcjonowania Białego Domu daje jej to znaczący wpływ na to, jakie informacje i aktualizacje trafiają do prezydenta.

Anonimowe źródła cytowane przez amerykańskie media określają ją mianem „strażniczki dostępu" oraz „źródłem pocieszenia".

Harp pełni również rolę osoby publikującej wpisy w mediach społecznościowych w imieniu Trumpa, zamieszczając posty na jego koncie w serwisie Truth Social.

Na zdjęciu, które szeroko udostępniano po komentarzach Ossoffa, widać Harp piszącą wpis w charakterystycznym stylu Trumpa. Prezydent dyktuje jego treść, oglądając przemówienie Kamali Harris z 2024 roku.

W związku z rosnącym zainteresowaniem Harp Biały Dom określił ją jako „zaufaną i cenioną" członkinię zespołu, choć sam Trump rzadko wypowiada się o niej publicznie.

Ossoff był jednym z wielu krytyków Trumpa, którzy zwracali uwagę na doniesienia, że Harp miała znajdować się na pokładzie samolotu, którym prezydent opuścił Turcję po otrzymaniu przez USA informacji o potencjalnym zagrożeniu ze strony Iranu.

Dziennikarka Maggie Haberman, która od lat relacjonuje działalność Trumpa, została zapytana w stacji MSNOW, dlaczego prezydent zabrał Harp ze sobą na tajny lot.

„Bo jest dla niego kimś w rodzaju przytulanki, jeśli można tak to ująć. Daje mu poczucie komfortu," odpowiedziała.

Haberman i Jonathan Swan napisali w New York Times w 2024 roku, że Harp miała napisać do Trumpa w liście: „Jesteś dla mnie wszystkim, co się liczy."

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Julita Waleskiewicz