Oglądasz tekstową wersję strony, która zużywa mniej danych. Zobacz pełną wersję tej strony ze wszystkimi zdjęciami i wideo.
Zaginiony kot odnaleziony 160 km od domu w kolonii dzikich kotów
- Autor, Kit Taylor
- Data publikacji
- Czas czytania: 3 min
Organizacja ratująca koty w Leeds w Wielkiej Brytanii pomogła odnaleźć kota, który zaginął niemal rok wcześniej, 160 km od domu.
Lucy Roche, wolontariuszka i szefowa lokalnego oddziału Cat Action Trust 1977, natknęła się na rudego kota o imieniu Ginge podczas opieki nad kolonią dzikich kotów w Garforth. Zauważyła, że zwierzę jest oswojone.
Zabrała go do weterynarza, gdzie dzięki mikroczipowi udało się odnaleźć jego właściciela i doprowadzić do ich ponownego spotkania.
Roche powiedziała, że gdy zadzwoniła z tą wiadomością, właściciel „wybuchnął płaczem" i nie mógł uwierzyć, że kot został odnaleziony.
Wolontariusze odwiedzają kolonie dzikich kotów w całym Leeds, dostarczając im jedzenie, wodę i schronienie.
W razie potrzeby zabierają również koty do weterynarza na leczenie oraz zabiegi sterylizacji i kastracji.
Jeśli miejsce, w którym przebywają koty, jest niebezpieczne, trafiają one do nowych właścicieli lub na wiejskie gospodarstwa.
Ginge po raz pierwszy pojawił się w kolonii dzikich kotów w Garforth kilka tygodni temu.
„Głaskałam go i pomyślałam, że jest tak przyjazny, że musi być czyimś kotem," powiedziała Roche.
Udało jej się bezpiecznie złapać Ginge'a i zabrać go do weterynarza. Tam odczytano jego mikroczip i odnaleziono właściciela mieszkającego w Sunderlandzie.
Do czasu przyjazdu właścicieli wzięła Ginge'a do domu.
„Przytulał się do mnie i spał jak zabity, bo był bardzo zmęczony. Nie sądzę, żeby od dawna porządnie się wyspał," powiedziała.
Następnego dnia Ginge ponownie spotkał się ze swoją właścicielką, Beth.
Nagranie z ich wzruszającego spotkania trafiło do mediów społecznościowych, a Ginge zyskał rozgłos na całym świecie.
„Otrzymujemy wiadomości od ludzi z USA i Nowej Zelandii, którzy piszą, że to wspaniała historia," powiedziała Roche.
„Wsparcie było ogromne”.
Podkreśliła również, że odnalezienie właścicielki Ginge'a było możliwe wyłącznie dzięki temu, że kot miał wszczepiony mikroczip.
Wszczepianie mikroczipów kotom stało się obowiązkowe w Anglii w 2024 roku. Zdaniem Roche ma to kluczowe znaczenie dla organizacji ratunkowych, ponieważ pomaga odnajdywać właścicieli zaginionych zwierząt.
Oddział organizacji w Leeds jest prowadzony wyłącznie przez wolontariuszy. Roche podkreśliła, że ich praca jest dziś ważniejsza niż kiedykolwiek wcześniej, ponieważ każdego dnia otrzymują „niekończące się prośby o pomoc".
„Wiele kotów jest porzucanych, gubi się lub odnosi obrażenia. Chcemy po prostu poprawić życie wszystkich kotów," powiedziała.
Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.
Edycja: Julita Waleskiewicz