Podczas wizyty w Kijowie Burnham przekaże Zełenskiemu projekty pocisków dalekiego zasięgu

    • Autor, Henry Moore
  • Data publikacji
  • Czas czytania: 4 min

Swoją pierwszą zagraniczną wizytę jako premier Andy Burnham składa w Kijowie. Przekaże Ukrainie projekty, które mają umożliwić jej produkcję własnych pocisków dalekiego zasięgu.

Burnham będzie przewodniczył pierwszemu spotkaniu „koalicji chętnych”, powołanej przez Wielką Brytanię i Francję pod przewodnictwem jego poprzednika, Keira Starmera.

Odbierze również nagrodę w imieniu narodu brytyjskiego za wsparcie Wielkiej Brytanii dla Ukrainy, a także weźmie udział w obchodach Dnia Niepodległości.

Co najważniejsze dla wysiłku wojennego, ogłosi, że jego rząd zgodził się zezwolić koncernowi zbrojeniowemu MBDA na odtajnienie informacji na temat brytyjskich komponentów pocisku dalekiego zasięgu Scalp – francuskiego odpowiednika brytyjskiego Storm Shadow.

Wizyta Burnhama ma również potwierdzić dalsze wsparcie Wielkiej Brytanii dla Kijowa w obliczu nasilających się w ostatnich tygodniach rosyjskich ataków na Ukrainę. W piątek jeden z nich uderzył w centrum handlowe, zabijając co najmniej 16 osób.

Przed swoją wizytą w poniedziałek Burnham powiedział: „W 35. rocznicę uzyskania przez Ukrainę niepodległości naród ukraiński nie powinien mieć wątpliwości: Wielka Brytania popiera was dzisiaj i będzie was wspierać tak długo, jak będzie to konieczne.

Jestem dumny z wkładu, jaki nasz kraj wniósł na rzecz Ukrainy i chcę, aby naród ukraiński usłyszał ode mnie bezpośrednio, że nasze wsparcie nie osłabnie. W końcu bezpieczeństwo Ukrainy to nasze bezpieczeństwo."

Burnham powiedział, że przyjaźń Ukrainy z Wielką Brytanią „przetrwa długo po nielegalnej wojnie Rosji”, dodając: „Rosja nie powinna mieć wątpliwości co do naszej determinacji. Nie cofniemy się, dopóki nie nastąpi sprawiedliwy i trwały pokój”.

To odpowiedź na niedawne ostrzeżenia Moskwy, która zapowiedziała „konsekwencje" używania przez Ukrainę brytyjskich dronów w atakach na rosyjską infrastrukturę.

Kijów nasilił dalekosiężne ataki na Moskwę i inne regiony Rosji, biorąc na cel rafinerie ropy naftowej i magazyny największego internetowego sprzedawcy detalicznego w kraju, Wildberries.

Pocisk dalekiego zasięgu Scalp waży 1300 kg i ma długość 5,10 m. Jest zdolny do rażenia celów oddalonych o około 240 km w głąb Rosji – nie tak daleko, jak ukraińskie drony uderzeniowe, ale stanowi znaczący krok w kierunku pokazania gotowości partnerów międzynarodowych do dzielenia się technologią uzbrojenia.

Producent podkreśla, że pocisk został zaprojektowany do precyzyjnego rażenia wcześniej wyznaczonych, nieruchomych celów. Może być używany w dzień i w nocy, w każdych warunkach pogodowych, a także wyposażony jest w zaawansowane systemy nawigacyjne.

Koncern MBDA informuje, że pociski Scalp znajdują się na wyposażeniu brytyjskich, francuskich i włoskich sił powietrznych. Były też wykorzystywane podczas działań wojskowych w Iraku, Syrii i Libii.

Ukraina liczy także na otrzymanie większej liczby pocisków przechwytujących Patriot. Wołodymyr Zełenski po raz kolejny zaapelował o dostawy tej broni, wykorzystywanej do obrony przed rosyjskimi pociskami balistycznymi.

W niedzielę poinformował, że Ukraina zwróciła się o dostawę 360 takich pocisków, ale jednocześnie „prowadzi rozmowy z innymi państwami na temat dodatkowych możliwości" wsparcia.

Ukraina opierała się dotąd na dostawach pocisków rakietowych Patriot ze Stanów Zjednoczonych. Jednak zapasy tych systemów maleją w związku z wojną w Iranie, co zwiększa podatność Ukrainy na rosyjskie ataki.

Rosyjska ambasada w Wielkiej Brytanii oskarżyła Wielką Brytanię o „świadome dążenie do eskalacji kryzysu w Ukrainie”, stwierdzając, że „im większe będzie zaangażowanie Wielkiej Brytanii w konflikt... tym wyższą cenę przyjdzie jej zapłacić”.

W odpowiedzi Burnham powiedział w ubiegłym tygodniu: „Nie jesteśmy przyjaciółmi tylko na dobre czasy. Będziemy wspierać Ukrainę, gdy najbardziej tego potrzebuje, i to się nie zmieni".

Zapytany we wtorek o groźby ze strony Rosji, podkreślił, że Wielka Brytania „udziela wsparcia, aby Ukraina mogła się bronić. Takie było stanowisko Wielkiej Brytanii przez cały ten konflikt, za poprzednich premierów, i pozostaje ono niezmienne również za moich rządów".

Wizyta odbywa się w czasie, gdy Rosja potwierdziła, że jej ambasador w Wielkiej Brytanii, Andriej Kelin, opuścił swoje stanowisko w Londynie w ostatnich tygodniach.

Kreml nie wskazał jeszcze następcy, ale ambasada Rosji w Wielkiej Brytanii powiedziała BBC, że nie oznacza to zamiaru obniżenia rangi stosunków dyplomatycznych między oboma krajami.

Tymczasem w nocy doszło do kolejnych śmiertelnych ataków między Rosją a Ukrainą. Według lokalnych władz dwoje dzieci zginęło, a siedem zostało rannych, gdy szczątki ukraińskiego drona spadły na prywatny ośrodek dla dzieci w Rosji.

Podpalono również magazyn należący do internetowego sprzedawcy detalicznego Ozon. Stało się to dwa dni po tym, jak Ukraina zapowiedziała, że będzie atakować firmę za sprzedaż produktów podwójnego zastosowania, które mogą być wykorzystywane przez wojsko.

Była to trzecia z rzędu noc, podczas której celem ataków były magazyny Ozonu. Firma potwierdziła, że w sobotę trafiony został jej kompleks logistyczny w obwodzie samarskim, a w niedzielę magazyn w Orenburgu.

Trzy osoby zginęły również w rosyjskim ataku na Charków, miasto na północnym wschodzie Ukrainy, poinformował gubernator obwodu Ołeh Syniehubow.

Ten tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu zostały użyte narzędzia AI, jako część projektu pilotażowego.

Edycja: Nicole Frydrych