Jak brytyjskie pokolenie Z zakochało się w treningu siłowym

Źródło zdjęcia, Antonia Duffin
- Autor, Philippa Roxby
- Stanowisko, Reporterka ds. zdrowia
- Autor, Phil Leake
- Autor, Jess Carr
- Data publikacji
- Czas czytania: 5 min
Kiedy Antonia Duffin - dziś 34-latka - zaczęła chodzić na siłownię, chciała schudnąć i poprawić sylwetkę.
Z czasem ćwiczenia stały się tak ważną częścią jej życia, że postanowiła zostać trenerką personalną. Na początku łączyła działalność z pracą na etat, w dziale operacyjnym sieci supermarketów. Teraz prowadzi w Manchesterze własną siłownię dla kobiet.
„Niektóre z moich klientek chcą czuć się silniejsze. Inne chcą poprawić formę przed staraniem się o dziecko. Jeszcze inne zmagają się ze schorzeniami, jak endometrioza, i chcą poprawić sobie samopoczucie," mówi.
Według Antonii trening hybrydowy - w tym Hyrox, w który wpisana jest rywalizacja i ćwiczenia z innymi - staje się dziś znacznie bardziej popularny, niż bieganie na bieżni i jazda na rowerze stacjonarnym.
Antonia zauważa też, że coraz więcej młodszych klientek interesuje się ćwiczeniami siłowymi.
„Myślę, że ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę z ich znaczenia. [Ćwicząc siłowo,] zapobiegamy osteoporozie i podobnym chorobom," mówi.
Boom na siłownię
Według Sport England - agencji rządowej promującej sport i aktywny styl życia - coraz więcej młodych dorosłych chodzi na siłownię, korzysta z maszyn do ćwiczeń i wolnych ciężarów.
„Siłownie oferują szerszy zakres ćwiczeń - na przykład trening oporowy, który może poprawić skład i kształt ciała szybciej niż aerobowy," wyjaśnia dr Andrew Scott z University of Portsmouth, ekspert od ćwiczeń fizycznych.
Mówi, że wpływ mają również media społecznościowe. „Wiele osób w dużej mierze podąża za influencerami," przekonuje.

Źródło zdjęcia, Getty Images
Will Seward, 19-letni student, zaczął chodzić na siłownię jeszcze w szkole średniej. Mówi, że chciał być silniejszy i mieć lepszą sylwetkę.
Trenował zwykle trzy razy w tygodniu - ale ćwiczenia, jakie wybierał, stopniowo się zmieniały. Na początku korzystał z bieżni i rowerów stacjonarnych. Potem zaczął spędzać więcej czasu w sali z ciężarami.
„To miało realny wpływ na moje życie codzienne," mówi Will. „Polepszyło mi nastrój i sprawiło, że czuję się zdrowszy”.
Na siłowni Antonii również nie brakuje sztang, odważników, hantli i wyciągów linowych.
Brytyjska służba zdrowia zaleca dorosłym dwie godziny treningu siłowego tygodniowo.
Najnowsze badania wskazują, że trening siłowy i oporowy przynosi wiele z tych samych korzyści, co regularne ćwiczenia aerobowe. Obniża ryzyko śmierci wskutek choroby serca lub udaru mózgu. Podnosi też poczucie własnej wartości.
Według wielu osób dodatkową korzyścią z ćwiczeń jest możliwość spędzania czasu z innymi.
Dr Hussain Al-Zubaidi - lekarz rodzinny, trener personalny i triathlonista - mówi, że Wielka Brytania dysponuje „ogromnym ekosystemem” dla osób aktywnych fizycznie. Oprócz siłowni obejmuje on kluby biegowe, aplikacje fitness, urządzenia do noszenia na ciele i poświęcone ćwiczeniom kanały społecznościowe.
Wydaje się jednak, że różne pokolenia Brytyjczyków różnie podchodzą do dbania o formę i zdrowie.
Według ogólnokrajowego sondażu Our Future Health, w którym wzięło udział blisko 2 milionów osób, młodsze osoby preferowały krótsze, bardziej intensywne treningi - w tym zajęcia fitness, aerobik i piłkę nożną.
Biegaczy wciąż nie brakuje
Choć bieganie straciło w Wielkiej Brytanii na popularności, nadal jest najczęstszą formą ćwiczeń wśród młodych mieszkańców kraju. Wśród starszych osób plasuje się w pierwszej dwójce.
Wydaje się, że coraz więcej Brytyjczyków woli biegać z innymi. W cotygodniowych bezpłatnych biegach Parkrun - w całym kraju co weekend odbywa się ich ponad 1,4 tys. - bierze udział coraz więcej nastolatków, osób przed 30. i po 50. roku życia.
Prof. Esther van Sluijs, specjalistka epidemiologii behawioralnej z University of Loughborough, mówi, że wspólne ćwiczenia wzmacniają więzi społeczne.
„Dziś, gdy zwłaszcza wśród młodych ludzi tak powszechna stała się praca zdalna, bardzo ważne jest, by mieć dostęp do kół zainteresowań blisko domu," mówi.
Siłownia „jak prąd i bieżąca woda"

Wielu Brytyjczyków narzeka jednak na napięty budżet. Ile kosztuje ich aktywny tryb życia?
Z danych UK Active - krajowego stowarzyszenia przedsiębiorców z branży sportowo-rekreacyjnej - wynika, że ponad jedna czwarta Brytyjczyków w wieku 16-35 lat uważa dbanie o formę za większy priorytet w wydatkach, niż wakacyjne wyjazdy i jedzenie na mieście. Dla porównania, w 2024 r. była ich jedna piąta.
Badanie przeprowadzone w 2026 r. przez sieć siłowni Gym Group wykazało, że jedna trzecia Brytyjczyków z pokolenia Z wydawała miesięcznie 26–50 funtów (ok. 132-254 złote) na zdrowie i kondycję, a jedna czwarta - jeszcze więcej.
Cordelia Sheridan, 27-letnia organizatorka imprez z Londynu, chodzi na siłownię cztery lub pięć razy w tygodniu. Za miesięczny karnet płaci 45 funtów (około 228 złotych). Mówi, że traktuje ten wydatek „jak rachunki za prąd i bieżącą wodę”.
„Jeśli pójdziesz do pubu z grupą znajomych i kupisz kilka kufli piwa, możesz z łatwością wydać tyle na jedno wieczorne wyjście," mówi.
Cordelia ma na siłownię pięć minut spacerem. Jak mówi, łatwo jej zacząć trening o 6:30 rano i zdążyć do pracy.
Na siłowni spędza 10 minut na schodołazie. Potem przez 35 minut ćwiczy z hantlami i na maszynach, by wzmocnić uda, biodra i plecy.
Wcześniej skupiała się na treningu cardio – ale, jak mówi, nie czuła, by robiła postępy ani wzmacniała mięśnie. Podnoszenie coraz większych ciężarów daje jej satysfakcję.
„Chcę być silna po trzydziestce," tłumaczy. „Co dziwne, [trening siłowy] stwarza też większe możliwości kontaktu z ludźmi".
Dr Al-Zubaidi mówi, że najłatwiej mu przekonać pacjentów do - nawet kosztownych - ćwiczeń, jeśli są one łatwo dostępne, przyjemne i dzielone z innymi.
„Myślę, że właśnie stąd wynika sukces siłowni, klubów biegowych i gry w padla. Nie chodzi o to, że zapobiegają chorobom. Pozwalają na dobrą zabawę i nawiązywanie kontaktów," przekonuje.
Tekst został napisany i sprawdzony przez dziennikarzy BBC. Przy tłumaczeniu użyto narzędzi AI, w ramach projektu pilotażowego.
Opracowanie: Joanna Kozłowska












